Orłowo: na plaży kładka, otoczenie bez zmian

Orłowo: na plaży kładka, otoczenie bez zmian

90 tys. zł kosztowała 33-metrowa kładka na prowadząca od chodnika w Orłowie w kierunku morza zobacz na mapie Gdyni. Ma przez cały rok służyć rodzicom z wózkami i niepełnosprawnym. Na więcej zmian tego lata w okolicy się nie zanosi, choć mieszkańcy wciąż dopytują co dalej z ul. Orłowską zobacz na mapie Gdyni.

Konstrukcja znajduje się tuż za restauracją Tawerna Orłowska. Stabilny, nieco ponad 30-metrowy pomost ma umożliwić przebywanie bliżej wody osobom mającym problem z poruszaniem się, a także rodzicom z wózkami. Zamontowano też dwie ławki z nogami ze stali nierdzewnej i dwa zadaszenia z płótna żeglarskiego.

Trzeci taki pomost

To dopiero trzecia taka kładka w Gdyni. Pozostałe dwie znajdują się na śródmiejskiej plaży: jedna umożliwia m.in. dojście do placu zabaw i dalej do mariny, a druga zejście z bulwaru przy popularnych rybkach i podziwianie morza z bliższej niż betonowy falochron perspektywy.

Urzędnicy zapewniają, że myślą nad tym, by było ich jeszcze więcej.

Jak pokazuje praktyka, chętnie korzystają z niej osoby poruszające się na wózkach, matki, które bez problemu mogą wjechać wózkiem na plażę, a także rowerzyści, którzy nie muszą prowadzić swojego jednośladu po piasku – wyjaśnia Beata Wachowiak-Zwara, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. osób niepełnosprawnych.

Kładka jest wykonana z materiału hanit powstającego z wtórnych tworzyw sztucznych (kompozytu polietylenu i polipropylenu), dzięki czemu jest odporna na warunki atmosferyczne to pierwszy od kilku lat nowy element infrastruktury w okolicy. Wciąż aktualne pozostają plany całkowitego przebudowania dolnego odcinka ul. Orłowskiej, w słoneczne dni zastawionej przez kierowców samochodami, niewiele robiących sobie z pouczeń i znaków zakazu, których respektowania mają pilnować strażnicy miejscy.

Pytanie o zmiany powraca wraz z nadejściem cieplejszych dni, kiedy Orłowo jest oblegane przez turystów, ale także i mieszkańców. Na biurka urzędników w zeszłym roku trafiła dokumentacja projektowa, wskazująca kierunki, w jakich zmiany na ulicy na odcinku od przystani rybackiej mogłyby podążać.

Zmiany na papierze

W projekcie główną rolę pełni strefa współdzielona dla zmotoryzowanych, pieszych i rowerzystów, co oznaczałoby likwidację krawężników. Są też nowe zejścia na plażę m.in. dla rowerzystów, niepełnosprawnych i matek z dziećmi. Na samym końcu zaplanowano plac rekreacyjny, gdzie będą mogły stanąć np. foodtrucki, natomiast na dojściu do niego siedziska, ławki. Całości miałaby dopełniać nowa zieleń.

Miasto zapłaciło za dokumentację projektową dla zmian w Orłowie 122 tys. zł, a więc więcej niż za kładkę.

Gdy w grudniu zaprezentowaliśmy efekty prac, nie brakowało pochlebnych głosów wśród czytelników. W ankiecie blisko 60 proc. głosujących wyraziło aprobatę dla zmian. Urzędnicy szybko zaczęli tonować euforię, podkreślając, że najpierw muszą zostać przeprowadzone konsultacje, a sam projekt musi być jeszcze dokładnie przeanalizowany.

– Na pewno w konsultacjach wezmą udział mieszkańcy Orłowa. Do dyskusji włączy się też miejski konserwator zabytków – informował Sebastian Drausal, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gdyni.

Nikt z nami nie rozmawiał jeszcze na ten temat – ucina Henryk Wiszniowski z Rady Dzielnicy Orłowo, która o tym, że miasto przygotowuje się do poważnych zmian, dowiedziała się po fakcie.

Komentarz Urzędu Miasta w Gdyni ws artykułu o nowej kładce w Orłowie

Łączny koszt wykonania kładki – wraz z jej projektem – wynosił 90.191,87 zł brutto. Koszt przygotowania dokumentacji wyniósł 11.070,00 zł brutto, natomiast koszt zejścia to 79.121,87 zł brutto.

Powodem wybrania takiego, a nie innego materiału są korzyści wynikające z trwałości. Jest odporny na działanie warunków atmosferycznych, w tym słonej wody morskiej, piasku plażowego czy wiatru. Dzięki temu odpadają koszty regularnej konserwacji, jak w przypadku drewna. Za tym idą bardzo niskie koszty utrzymania kładki w ciągu kilkunastu najbliższych lat.

Dodatkowo, elementy są łatwe do montażu i demontażu, bez ryzyka trwałych uszkodzeń. Umożliwi to na przykład demontaż kładki na okres zimy, w czasie występowania najtrudniejszych warunków atmosferycznych, w tym sztormów. W przypadku drewna, taka operacja jest niemożliwa.

Sebastian Drausal, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gdyni.

Czytaj więcej: trojmiasto.pl

Udostępnij link na FB

← Powrót do spisu aktualności

Zamów bezpłatny katalog

Aktualności